Na zakończenie grał dla mnie Bonobo

Trafiło na pisanie w szufladzie, to dobre miejsce do pisania mimo wszystko. Dziś spokojnie i pusto. Chwila dla zebrania myśli, muzyka w tle i samotność. Ostatnio bardzo często mnie dotyka ten fakt … samotności. Były momenty, że wiele razy przez to płakałam. W ogóle dużo płaczę i bez powodu. Wiem, że denerwuje to mnie i nie tylko mnie.
Były ostatnio takie momenty, że dużo się kłóciliśmy o to, że zostawałam odtrącona na któryś z rzędu plan, że coś było nie tak, że ktoś inny był ważniejszy, że czas spędzany ze mną nie był taki dobry w moich oczach – ale może tylko mnie się tak wydawało bo w sumie, ostatecznie zawsze brałam winę na siebie. za wszystko, za cokolwiek.
Staram się teraz jakoś panować nad sobą, mieć myśli na wodzy, patrzeć na wiele rzeczy trzeźwo. tak mi się wydaje, ze się staram.

Ostatnio wymyśliłam sobie, że chciałabym spróbować zrobić koc, taki duży skandynawski z wełny robiony na rękach – wychodzi dość drogo, ale też drogo można go sprzedać. Harald chciałby zrobić z tego jakiś mały biznes, nie wiem czy się uda. byłoby fajnie bo takie rzeczy są na prawdę w cenie a w dodatku są teraz na topie, ogólnie ludzie, którzy preferują skandynawski styl i rękodzieło lubią takie rzeczy więc może by to poszło, ale wymyśliliśmy, że po nowym roku spróbujemy.

Kupiłam wszystkie prezenty na święta, nawet nieźle mi poszło, przynajmniej mam wszystko z głowy. Ciekawa jestem czy Haremu będzie się podobał mój prezent, bardzo bym chciała – może będzie zaskoczony, może rozczarowany, haha tego nie wiem. No i prezenty dla innych, bardzo bym chciała trafić w gust. Jeszcze tylko prezenty dla rodziców Harego muszę uzupełnić w bilety. Pojechać z tatą kupić prezent dla mamy urodzinowo-świąteczny. No i ciekawa jestem co dostanę od taty, mam nadzieję, że tą szczoteczkę z oral B taką fioletową haha. Jemu dałam już buty, bo wiem, ze truł by mi głowę o to a tak to ma i już będzie miał na wiosnę i git. A ja kupiłam sobie (w zasadzie mama mi kupiła), moje pierwsze jordany. Dziwnie mi się w nich chodzi haha

W pracy jakoś leci, ale ostatnio doszłam do kilku ważnych przemyśleń. Że generalnie ta praca nie jest taka zła i że pewne osoby, które ze mną pracują cały czas na coś narzekają i że to jest nie tak, że tamto a tak na prawdę zawsze wychodzą dobrze na tym –  w sumie mam tutaj na myśli tylko jedną osobę i w głębi duszy chciałabym, żeby odeszła do nowej pracy, przynajmniej może ja bym mogła wskoczyć na jej miejsce. ale wątpię, że to się zmieni bo tu już było tyle gadania … czczego gadania, że już na nic się nie nastawiam. Ale nie powiem, możliwe, że zmieniło by to trochę moje życie, hehe. Pomyśleć, że ten rok tak szybko zleciał. Prawie rok, jak znak Haralda, prawie rok jak się spotykamy – szybko ten czas zleciał. Kilka wzlotów kilka upadków. Ogólnie nie jest najgorzej – nawet całkiem przyjemnie. Hary zaczął pracę, z której nie do końca jest zadowolony, ale co ja za to mogę, taki typ człowieka hehe. Mam tylko nadzieję, że jest szczerze szczęśliwy ze mną i mnie szczerze kocha. nic więcej mi nie potrzeba! 

Pora kończyć i zbierać się na wieczorne seriale z Nim i mam nadzieję, że dzisiaj nie zaśnie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>